Coraz bliżej świąt życie nagle przyśpieszyło, jakby z leniwej listopadowej „jedynki” niewidzialny kierowca wrzucił nagle „piątkę”. Licznik prędkości niebezpiecznie przyśpieszył. Trudno jest zdążyć z czymkolwiek, łącząc w pośpiechu zadania z pracy ze zwykłymi ludzkimi potrzebami jedzenia, ciszy i spokoju. Nie mówiąc o innych potrzebach: samorealizacji czy zadowolenia. Zakręty zdarzają się liczne, łatwo o kolizje, a mapy brak.

Jednak nie do końca, bo z premedytacją możesz sobie zaplanować, że zrobisz sekretny dodatek do piernika. To proste postanowienie wyznaczy kolejne punkty najbliższej przyszłości: że kupisz pięć pomarańczy z uprawy ekologicznej  i wieczorem znajdziesz czas, obierzesz pomarańcze, posiekasz skórkę pomarańczową i usmażysz ją w miodzie. A dom nasyci się iście czarodziejskim, świątecznym aromatem.

W końcu będziesz mieć zrobioną własnoręcznie skórkę pomarańczową, bez dziwnych, niepotrzebnych i mało przyjaznych dodatków, od barwników na konserwantach kończąc. Rodzina natomiast niezwykle chętnie rzuci się na pięć obranych pomarańczy (a może tak jak u mnie, 10 pomarańczy zniknie od razu w głębokich trzewiach głodnych stworów domowych, które szybko rzucą hasło „mama, jeszcze!”). Przepis wymaga koncentracji i czuwania nad gotującym się wywarem ze skórką, dlatego konieczna jest pomoc innych osób i delegowanie zadań.

Do przepisu potrzebujesz pomarańcze z uprawy organicznej, "bio" z gospodarstw ekologicznych, ponieważ w takiej uprawie owoców nie spryskuje się przed i po zbiorze preparatami grzybobójczymi, które mogą być szkodliwe, kancerogenne, wywoływać uczulenia lub akumulować się w organiźmie. Jeśli masz problem z dotarciem do takich pomarańczy (z upraw ekologicznych z Bioplanete, ma je również Lidl) to zamiast przygotowywać skórkę w miodzie możesz spróbować skórki suszonej z internetowego sklepu NaSypko.

Składniki:

  • pomarańcze z uprawy „bio”: 5 sztuk (korzystam z pomarańczy od Bioplanet)
  • wrzątek: 3x 350ml
  • miód: 5 łyżek

Akcesoria:

  • ostry, niezbyt długi nóż do krojenia,
  • deska do krojenia,
  • rondel,
  • łyżki,
  • łopatka,
  • miarka do odmierzenia wrzątku,
  • czysty słoik
Ruszamy do dzieła!
  1. Obierz pomarańcze: skórkę na powierzchni owocu natnik południki co 3 cm, następnie obierz skórkę. Dzięki temu uzyskasz niezbyt szerokie paski.
  2. Przygotuj sobie ostry, niezbyt długi nóż i odetnij białą, miękką warstwę skórki - albedo. Na początku może być to trochę trudne, ale po kilku skórkach nabierzesz wprawę. Cienkie skórki pokrój w paski, a potem w kostki.
  3. Wrzuć je do rondla i zalej 350 ml wrzątku. Gotuj przez 15 minut na niezbyt dużym ogniu. Po 15 minutach odcedź kostki na sitku, przepłucz pod zimną wodą.
  4. Powtórz to trzy razy. Cały cykl będzie to wyglądał tak:obieranie pomarańczy i skórki – siekanie – gotowanie – odcedzanie - gotowanie – odcedzanie - gotowanie – odcedzanie

Takie potrójne gotowanie ma odparować nadmiar olejku pomarańczowego ze skórki. To właśnie przez dużą ilość olejku skórka jest gorzka. Twoim zadaniem jest doprowadzić jej ilość do optymalnego poziomu.

  1. Teraz sprawdź smak jednej kostki. Jeśli będzie nie piekący i nie gorzki, dodaj pięć łyżek miodu i wymieszaj.
  2. Rondel postaw na małym palniku, wielkość płomienia średnia.
  3. Smaż skórkę przez 10-15 minut, mieszając co jakiś czas, do momentu, kiedy woda odparuje. Cały czas bądź w kuchni, bo skórkę łatwo można przypalić, zostawiając ją samą.
  4. Kiedy będzie gotowa przełóż ją do słoika i zamknij go szczelnie. Zużyj szybko.

Przechowuj w lodówce maksymalnie tydzień.

Z przepisu uzyskasz ¾ szklanki skórki pomarańczowej.

Smacznego!