Początki pasieki
Historia naszej pasieki nie zaczęła się od Michała i Teresy. Zaczęła się dużo wcześniej — w rodzinie Bartkowiaków.
W 1933 roku dziadek Michała, Jan Bartkowiak przywiózł pierwsze dwa roje z Tomiczek (wieś niedaleko Poznania). Niedługo potem, w 1936 roku Jan został pierwszym prezesem Koła Pszczelarskiego w Dopiewie. Dwa lata później hodowlę pszczół rozpoczął jego brat, Stanisław.
Po II Wojnie Światowej, w 1946 roku pszczołami zainteresował się również brat Stefan.
Hodowla pszczół, prowadzona wspólnie przez braci Jana i Stanisława, szybko się rozwijała.
Od 1950 do 1956 roku pasieka była wywożona do wsi Smolary na zbiór miodu wrzosowego.
W roku 1958 rodzina Bartkowiaków zaczęła produkcję mleczka pszczelego. Dziadek Jan miał wtedy 70 uli, a jego brat 90. Dziadek zbierał nawet najmniejsze informacje o szczegółach pozyskiwania mleczka i dopracowywał je. Dzięki temu możliwe stało się pozyskiwanie na większą skalę niż amatorska. Klienci chętnie kupowali mleczko pszczele. Zainteresował się nim również ksiądz Czesław Klimuszko i rozprowadzał wśród zainteresowanych (relacja ustna, Ryszard Bartkowiak, ojciec Michała Bartkowiaka, maj 2026r. ).
W 1960 roku bracia przystąpili do Stowarzyszenia Hodowców Matek Pszczelich. Specjalizowali się w hodowli linii Lechitka.
Rozwój hodowli i produkcja mleczka pszczelego
Tymczasem czterej synowie Jana: Ryszard, Stanisław, Henryk i Jan od najmłodszych lat pomagali przy pszczołach i nabywali wiedzę praktyczną.
W 1977 roku ojciec Michała, Ryszard, zdał egzamin państwowy i uzyskał tytuł mistrza pszczelarza. Zajął się zawodowo pszczelarstwem wraz z młodszym bratem Stanisławem. Wspólnie z ojcem, Janem prowadzili pasiekę. Pasieka rozrastała się i w czasach swojego rozkwitu liczyła ponad 80 uli.
Kolejne pokolenie pszczelarzy
Na świat przyszły wnuki, które bardzo szybko zaczęły poznawać świat i kreatywnie wcielać w życie kolejne rozdziały „Wielkiej Przygody” . Zabawy w Indian, rycerzy, łuczników, traperów, kosmitów i wyprawy w nieznane były na porządku dziennym. Pomagały również przy pszczołach. Dziadek Jan miał rękę i serce tak do zwierząt jak i do ludzi. Wnuki go uwielbiały, bo był serdeczny i otwarty. Zabierał Michała na przejażdżki rowerem po okolicy. „Dziadek był najlepszy!”
Michał i Teresa
W 2011 roku opiekę nad kilkoma ulami Bartkowiaków objął Michał, który połączył dwa zamiłowania rodowe: wielką pasję do dzikiej przyrody i fascynację pszczołami. Z takiego połączenia, wraz z zakochaną w roślinach małżonką, stworzył Gospodarstwo Pszczelarskie „Miody Bartkowiaka” . Dokupili nowe roje i wyszukali nowe pasieczyska.
Jesteśmy małżeństwem, które połączyła i splotła razem dzika przyroda.
Michał jest z wykształcenia magistrem inżynierem ekologii transportu. Studiował na poznańskiej Politechnice. W dzieciństwie pomagał przy pszczołach. Pszczoły zawsze były w jego otoczeniu. Oprócz pszczół pasjonuje się fotografią przyrodniczą. Regularnie podpatruje dziką przyrodę, z całym bogactwem świata zwierząt, roślin i grzybów. Zdjęcia przyrodnicze pokazuje na stronie Dzika Strona Gminy Dopiewo.
Teresa pochodzi z Poznania. Jest z wykształcenia architektem krajobrazu z poznańskiej Akademii Rolniczej. Pasjonuje się roślinami, ich uprawą, wykorzystaniem leczniczym i kulinarnym. Uprawia ogród warzywny. Zbiera nasiona roślin nektarodajnych. Ogarnia zaplecze sklepu internetowego. Umie "w komputery". Uwielbia sztukę. Szczególnie jej bliska jest fotografia przyrodnicza i rysunek.
Należymy do Koła Pszczelarzy w Dopiewie.
Oboje kochamy przyrodę. Dbałość o jej dobrostan, zachwyt nad jej pięknem i różnorodnością są wplecione w nasze codzienne życie. Mottem naszego gospodarstwa jest hasło "Przyjaźnimy się z przyrodą", do czego zachęcamy również Ciebie i Twoją rodzinę. Możesz podejrzeć, jak wygląda nasz rok z pszczołami w galerii zdjęć
Jesteśmy blisko z naszymi klientami. Lubimy z nimi rozmawiać, wymieniać się doświadczeniami i obserwacjami.
Relacja z klientami i historia obecności w regionie
Nasi klienci pochodzą zarówno z najbliższej okolicy: z naszej gminy Dopiewo (Dopiewo, Palędzie, Dąbrówka, Zakrzewo, Skórzewo), oraz pobliskiej gminy Komorniki. Znają nas doskonale i cenią mieszkańcy Poznania. Nasze miody i produkty pszczele docierają na poznańską Ławicę, Górczyn, Świerczewo i Rataje. Serdecznie pozdrawiamy naszych poznańskich klientów!
Ogromnie nam miło, że nasze relacje z mieszkańcami Skórzewa, Wysogotowa i Baranowa również zaczęły rozkwitać. Co jakiś czas braliśmy udział w okolicznościowych festynach w Plewiskach, Dąbrówce i Dopiewie i była to świetna okazja, żeby poznać się z mieszkańcami tych miejscowości.
Pasieka przy ulicy Botanicznej
Poznań zna nasze miody od dawna, czyli już od czasów powojennych XX wieku. Stefan Bartkowiak (wujek Michała) pochodzący z Konarzewa mieszkał przy ulicy Botanicznej, przy Ogrodzie Botanicznym w Poznaniu. Miał tam niedużą pasiekę. Hodował pszczoły rasy Krainka, a pozyskany miód sprzedawał okolicznym mieszkańcom, którzy chętnie korzystali z tej możliwości.
Pod koniec lat 80 XX wieku, wraz ze śmiercią wuja Stefana pasieka na Botanicznej została zlikwidowana. Bartkowiakowie z Konarzewa odziedziczyli to stanowisko i odbudowali tam pasiekę, a miód i inne produkty sprzedawali w swoim przyulicznym kiosku.
Klienci z tamtych czasów i ich dzieci nadal żyją. Pamiętają rodzinę Bartkowiaków i ich wyborne miody. Pozdrawiamy Państwa bardzo serdecznie!
Pasieka Stefana Bartkowiaka została wspomniana w „Kronice Miasta Poznania” (2021), w numerze poświęconym poznańskim Ogrodom.
„Stefan Bartkowiak pochodził z Konarzewa, a pszczelarstwem zaraził go jego brat Jan. Ten swoją pasiekę założył jeszcze przed wojną, a pierwszy ul przywiózł do rodzinnej wsi z nieodległych Tomiczek na rowerze.”
Źródło: A. Przybylski, „Botaniczna”, Kronika Miasta Poznania, nr 2/2021 „Ogrody”.
Weekend Eko
W latach 2011-2015 wzięliśmy udział udział w cyklicznej imprezie Weekend Eko w Galerii Handlowej Malta w Poznaniu. Poznaniacy życzliwie przyjęli produkty naszego gospodarstwa pszczelarskiego. Byli ciekawi zarówno naturalnych miodów, pyłku jak i propolisu i chętnie je kupowali. Mieli dużo pytań co do życia pszczół, właściwości pszczelich produktów i chętnie na nie odpowiadaliśmy.
Niektórzy klienci z tamtego czasu, którzy pokochali nasze produkty pszczele pozostali nam wierni do dziś (!). Teraz już nie ma imprezy Weekend Eko, dlatego korzystają z naszego sklepu internetowego, albo przyjeżdżają z Poznania do Konarzewa.
Udział w Weekendzie Eko w Galerii Handlowej Malta, zaowocował relacjami z wieloma klientami z Poznania i Lubonia, które trwają do dziś. Bardzo się z tego cieszymy!
„Miody Bartkowiaka” są znane i lubiane przez mieszkańców Poznania i okolic.
