Moja znajoma zamyśliła się głęboko. Dostała zadanie domowe od swojego coacha: "Ma pani codziennie robić coś przyjemnego! Coś małego, ale codziennie i tylko dla siebie. Niech pani wypisze sobie trzy i zrobi jedną." Gośka zamyśliła się ponownie, bo nic nie przychodziło jej do głowy. Przed oczami miała jedynie zlew z ogromną ilością brudnych naczyń, zimną kaszkę swojego dziecka na podłodze i kota z biegunką. "Co ten mądrala mi wymyślił? Ach te amerykańskie porady nie od parady...".
Kąpiel w wannie! O tak! błoga cisza, nikt niczego nie chce. Albo zakupy perfum. Oooo! Z bardzo zmysłowych doznań zeszła na poziom kuchenny.
A jakby tak...zjeść własne bułeczki? Bez polepszaczy, konserwantów i innych dziwnych składników. Możnaby wtedy stosować mąkę jaką się chce, czy graham, czy orkiszową, zapach drożdżowego ciasta tworzyłby przytulną, domową atmosferę...To byłoby coś! Mogłabym zabrać taką bułeczkę do pracy i zjeść z poranną kawą, rozkoszując się chwilą przyjemności (oczywiście zaraz zza ramienia wyrósłby tłum podglądaczy, pytający "A cooo tam masz?" "Aaaa daj spróbować?!!!). Nie. Tłumek wielbicieli niech sobie na razie zrobi swoje. Spróbuję takie wypiekanie na śniadanie.

Pierwszy wypiek udał się...w połowie. Ciasto ugniotła bardzo wilgotne (zadzwoniła ciotka ze skrótem informacji z kraju i ze świata, a kot wyraził swoją dezaprobatę dla świata na dywanie), bułeczki nie chciały się formować w zgrabne kulki i złączyły się... "A co tam upiekłaś?" mąż Gośki był bardzo zaintrygowany fascynującym zapachem unoszącym się po całym domu.

bułeczki śniadaniowe z miodem
Właśnie wrócił z negocjacji z wymagającym klientem (firma deweloperska chciała wszystko, od razu i w dużej ilości - terminy Panie Krzysiu, nas gonią terminy). Rzucił okiem na wypiek "O jaki fajny placek futbolowy, daj spróbować!". Wzięli pierwszy kęs i jęknęli. "Omatko! Jakie to dobre!" Do następnego dnia została połowa ciasta...Glazura maślano-miodowa ma niesamowity, wybitnie przyjemny smak.
bułeczki śniadaniowe z glazurą maślano-miodową

Jeśli masz w domu gromadkę, która przepada za bułeczkami, ten przepis jest dla Was. Starczy na 12 bułeczek. Uwaga, są ogromnie smaczne, ale i klejące do łapek!

Przepis pochodzi ze strony Moje Wypieki.

bułeczki śniadaniowe z miodem


Składniki na ciasto bułeczkowe:

  • mąka pszenna chlebowa (typ 700 lub 1050): 0,5 kg
  • drożdże świeże 20g lub opakowanie suchych
  • mleko krowie lub roślinne 240ml 
  • miód 85g (płynny, jeśli masz skrystalizowany to rozpuść go wkładając słoik do gorącej kąpieli wodnej do rondla) 
  • jajko 1 szt.
  • żółtko 1 szt.
  • masło 60g (roztopione)
  • sól 1/2 łyżeczki 

Składniki na glazurę maślano-miodową:

  • roztopione masło 30 g
  • płynny miód 20 g

Letnie roztopione masło połącz w rondlu z płynnym miodem.

Przygotowanie:

  1. Rozkrusz drożdże do miski, dodaj łyżeczkę miodu, letnie mleko, 2 łyżki mąki. Wymieszaj i odstaw w ciepłe miejsce na kwadrans. W tym czasie zaczyn rozpocznie pracę. Jeśli masz suche drożdże, to wsyp opakowanie do miski z letnim mlekiem, dodaj łyżeczkę miodu i 2 łyżki mąki. Dalej postępuj jak w przypadku drożdży świezych.
  2. Dodaj roztopione masło, jajko i żółtko do miski z zaczynem oraz przesiej mąkę i sól. Wymieszaj. Dodajemy resztę miodu i zagnieć elstyczne ciasto. Jeśli będzie klejące, dosyp odrobinę mąki i zagnieć. Ma być gładkie.
  3. Uformuj z niego kulę, odstaw do misko i przykryj ręcznikiem. Ustaw ją w ciepłym miejscu, aż urośnie jeszcze raz takie (zajmuje to około  1-1,5 h) 
  4. Ponownie zagnieć wyrośnięte ciasto i podziel na 12 kulek. Uformuj bułeczki.
  5. Prostokątną formę do pieczenia wyłóż papierem. Ułóż w niej kulki, zachowując pewne odstępy. Ciasto przykryj ręcznikiem i pozostaw w ciepłym miejscu na pół godziny do ponownego wyrośnięcia.
  6. Formę z wyrośniętymi bułeczkami wstaw do nagrzanego do 180 stopni piekarnika, piecz 20 minut.
  7. Posmaruj glazurą maślano-miodową po wyjęciu z piekarnika. Możesz glazurować kilka razy. Ja zrobiłam glazurę podwójnie. Ma wspaniały smak!